Własny zamiennik baterii do smartphone

Bateria w nowoczesnym telefonie trzyma krótko, nikogo to za bardzo nie dziwi. Postęp w tej części techniki jest powolny, acz widoczny, chociaż na pewno powolna jest miniaturyzacja i gęstość upakowania „prądu”. Jak to mowa fizyki nie przeskoczysz. Nowoczesne urządzenia przenośne do poprawnej i wygodnej pracy jednak trochę tej energii wymagają. Tudzież wi-fi, gprs, lte, 2 karty sim, … i prąd znika, bo telefon szybko łyka. A baterii szybko lubi się wyczerpywać. A gdy już całkowicie się zużyją i zaczną denerwować, zostają wymienione na nowe i cała zabawa dalej trwa w najlepsze.

Wymiana na nową baterię jest zawsze najlepszym rozwiązaniem, ale nie zawsze nową lub zamiennik można znaleźć. Szczególnie dotyczy to niezbyt popularnych lub starszych modeli. Wtedy jest to koszmar, sam się o tym przekonałem. Mimo iż nie jestem wielkim fanem dobowego podłączenia do sieci, przez co rzadko używam Internetu w komórce (strasznie to dla mnie niewygodne, lepiej na tablecie np. w podróży, gdy nie ma dostępu do laptopa), to po czasie używania 2 aktywnych numerów, mój Overmax-owy Vertis Expi również zaczął szybko tracić mobilność. Bateria nagle przeskakiwała z 80% do 20%, telefon się wyłączał i nagle 0%. Baterii szybko straciła swoją pierwotną pojemność i nieco się wybrzuszyła. W sieci można znaleźć raporty innych użytkowników tego aparatu doświadczających podobnych perypetii. W raportach tych zawsze pojawia się ten sam problem, nigdzie nie można dostać baterii do tego modelu. Chyba nawet producent olał sprawę.

Co zrobić, gdy nie można kupić baterii? Trzeba poszukać zamiennika. A gdy takowego również nie ma, samemu wykonać. O tym myślałem od dawna, aby dopasować podobną baterię z innego, najlepiej flagowego/markowego modelu, przez co baterie będą ogólnie łatwo dostępne w przystępnej cenie. Bo jak wiadomo wszystkie baterie litowo-jonowe używane w smartphonach to typowe ognia z napięciem 3,7V, jedynie o różnej pojemności i różnych gabarytach. Więc, aby takowy zamiennik znaleźć trzeba trochę się pomęczyć i znaleźć baterię, która zmieści się w telefonie. Czyli baterie o podobnych lub mniejszych wymiarach. A takie poszukiwania mnie zniechęcały, bo przecież nie będę porównywał wszystkich dostępnych modeli baterii. Że też nie ustandaryzowano tej kwestii i nie wprowadzono kilku typów baterii do telefonów, w zależności od ich rozmiaru. Na przykład takie nokiowe baterie BL-X (BL-5C) są często wykorzystywane w różnych innych, niezwiązanych z telefonami układach i urządzeniach.

Moje poszukiwania zamiennika kończyły się na przeglądaniu co jakiś czas zasobów sieci, pod kątem potencjalnego rozwiązania jakiegoś użytkownika telefonu. Może ktoś oddalił całą brudną robotę z poszukiwaniami. Aż któregoś dnia trafiłem na informacje, że komuś udało się zaadoptować baterię z używaną w kilku modelach telefonu Sony Xperia (model J ST26i). Używany w tych telefonach model baterii to Sony BA900, do którego produkowane jest wiele zamienników. Bateria ta ma mniejsze wymiary i podobną grubość do tej z Vertis Expi, co potwierdził szybki research w sieci, więc wreszcie mogłem zająć się sprawą na poważnie.

Zakupiłem baterie firmy Maxximus o oznaczeniu MEPT-BA900SE o pojemności 2050mAh. Idealnie mieści się w slocie na baterie. Choć wydaje się być może lekko grubsza, bo z używaną klapką był mały problem przy domykaniu – nie trzymała. Ale po zmianie na nową, z zapasowych dołączonych w zestawie, wszystko trzyma się idealnie. Więc nie jest źle!

Układ konektora nowej baterii jest inny, co raczej nie powinno dziwić, wszakże inny model i typ.

Wymyśliłem sobie, że ze starej baterii wykorzystam styki i plastikową obwódkę frontu, i zrobię coś w rodzaju adaptera. Przyszła więc pora na rozbiórkę starej baterii.

Typowa bateria = ogniwo + elektronika zabezpieczająca. A skoro miałem zrobić sam adapter, to wywaliłem wszystkie elementy z płytki. Nie był to dobry pomysł, lepszą opcją byłaby sama wymiana ogniwa, a pozostawienie starej elektroniki, ale o tym później. Na płytce zlokalizowałem idealne miejsca padów połączonych z stykami baterii, gdzie mogłem bezproblemowo przylutować przewody. A następnie, aby przypadkiem ich nie wyrwać i usztywnić konstrukcję, przykleiłem kilkoma kropelkami kleju do samej płytki drukowanej.

Po weryfikacji połączeń miernikiem, aby upewnić się ze nie ma jakiś niespodziewanych zwarć, przylutowałem taki adapter do nowej baterii. Pozostał jeszcze problem z długością, czymś musiałem wypełnić wolną przestrzeń, aby bateria dobrze leżała w slocie. Udało mi się to zrobić za pomocą odpowiedniego kawałka skręconego papieru, który przymocowałem wraz z plastikową obwódką ze starej baterii.

Ze starej baterii udało mi się oderwać prawie bez szwanku cała etykietę, to taką folię nakleiłem na przygotowana baterię. Co nieco zamaskowało i ukryło moje majsterkowanie, nadając odpowiedni wygląd stworzonemu tworowi.

Wszystko fajnie, bateria działała bez zarzutu z małym wyjątkiem – nie chce się lądować w telefonie. Po podłączeniu ładowarki pojawia się informacja o ładowaniu, ale nie na długo, po kilku sekundach ładowanie zostaje odcięte i próba potarza się w ciągu kolejnych kilku sekund. I tak w kółko… w rezultacie czego bateria w ogóle nie jest ładowana. Ciekawostka taka, że po zwarciu środkowego pinu baterii do masy, telefon już nie odłączał ładowania, pokazując status ładowania baterii. Niestety w rzeczywistości mimo tego bateria nadal się fizycznie nie ładowała.

Z braku czasu długo nie mogłem się tym zająć, spekulując różne pomysły, aż w końcu po miesiącu zabrałem się ponownie do sprawy. Przydatna może być wiedza o tym jak zbudowane są typowe baterie do większości urządzeń przenośnych, nie tylko telefonów komórkowych. Większość z nich posiada 3 wyprowadzenia, z których 2 spełniają standardowe funkcje (potencjał + i -), natomiast dodatkowe 3-cie jest dosyć zagadkowe, a zdarzają się i z 4 wyjściami.

To be continued… pisze ten tekst już od ponad tygodnia i skończyć nie mogę, jak różnych problemów z telefonem…

C64 Control Port Devices Tester

Minęło trochę czasu od naprawy Superchargera, a ja do tej pory nie miałem czasu go przetestować. Planowałem do tego celu zbudować prosty układ, bo zapewne będę jeszcze nie raz reanimował zepsute joysticki. No i zbudowałem. Znalazłem kilka starych 9-cio pinowych gniazd D-SUB, prawdopodobnie pochodzące z jakiegoś starego klona popularnych w latach 90-tych gier video (konsol), […]

Supercharger SV-123: naprawa i reverse enginering

Dawno temu przytaszczyłem do stolicy mój stary komodorek w celu uruchomienia, eksperymentów i kilku sprzętowych (głównie) projektów. Z kilku względów dokupiłem magnetofonik i joysticka. Ale QuickJoy Supercharger SV-123 zakupiony na allegro nie do końca był sprawny. Jak dobrze pamiętam miał problemy z przyciskami „fire” (teraz zgaduję). Ale z braku czasu i problemów z rozebraniem, temat […]

Słynne układy: TL431

Istnieje wiele słynnych, a nawet kultowych i przełomowych, a przy tym prostych konstrukcji układów scalonych, które w jakimś stopniu przerosły oczekiwania twórców, stały się popularne i jakoś wywarły wpływ na rozwój elektroniki. A ponadto pomimo upływu wielu lat nadal są często stosowane w wielu profesjonalnych i amatorskich projektach. Obok najbardziej znanego timera 555 i op-ampa […]

AVR w Visual Studio

Visual Studio jest najlepszym środowiskiem IDE pod Windowsem. I nie tylko do windowsowych projektów czy współpracy z kompilatorami dołączonymi w zestawie. Samo IDE może być wykorzystane na różne sposoby, a szczególnie przy użyciu projektu typu Makefile, gdzie można podpiąć dowolne skrypty czy pliki make, używane do budowania projektu. Dosyć często z tej metody korzystałem w […]

Literatura i Internet źródłem wiedzy

W listopadowym numerze EdW, w dziale poczta zamieszczono kilka fragmentów mojego listu jaki wysmarowałem do redakcji. Głównie dotyczył on innych tematów, ale nawiązałem w nim do poruszanych spraw jakie przewijały się w kilku ostatnich numerach. Dotyczyły one materiałów dla poczatkujących, a dokładnie ich braku, małej lub niewystarczającej liczby. W wpisie tym chciałem bliżej się do […]

10 lat MalDevBloga!

Dokładnie 10 lat temu, 15 stycznia 2006 roku, o godzinie 20:00 pojawił się w sieci mój pierwszy post – standardowe Hello World!, a wraz z nim ten blog, na którym ja teraz piszę, publikuję ten tekst, a Ty go czytasz. To już 10 lat istnienia w sieci, choć prywatna strona domowa pojawiła się znacznie wcześniej […]

Portfel akcji 2k15

Roczne podsumowanie moich zmagań na rynku akcji wreszcie przygotowane, ale uprzedzam, że zestawienie będzie proste i w miarę krótkie, podobnie jak to miało miejsce rok temu. Szaleć nie będę, więc znów tylko kilka prostych informacji, słów i przemyśleń. Prawdopodobnie jest to ostatni raport z moich przygód na rynkach kapitałowych, więcej się nie pojawi, co nie […]

Krótko o 2015/2016

Standardowo na przełomie roku, wiele osób podsumowuje miniony rok, planuje lub stawia sobie nowe cele i postanowienia na właśnie rozpoczęty rok. Ja trzymam się swojej już 2-letniej tradycji przez co i teraz kilka zdań udało mi się sprawnie posklejać. Mogą być wartościowe, szczególnie, gdy piszę głównie dla siebie i traktuję swój blog jako swego rodzaju […]

Portfel akcji 4Q 2015

Standardowo, wigilia jak i sylwester to w Polsce dni wolne od sesji giełdowej. Zatem podobnie jak rok wcześniej, podsumowanie ostatniego kwartału na rynkach finansowych wypada właśnie na przełomie 30 i 31 grudnia. Mógłbym całość podsumować jednym słowem „tragedia”, no ale wypada coś więcej napisać. Sytuacja na GPW Sytuacja na rodzimym parkiecie przypomina początek bessy, kontynuowane […]