Moje pierwsze debiuty

W tym tygodniu przeżyłem swój pierwszy debiut na GPW. Brałem udział w dwóch IPO, jakie niedawno się zakończyły, tym którzy zaglądają na bloga od czasu do czasu, nie trzeba przypominać, że była to Energa i Capital Park. Jak to się potoczyło już wszyscy wiemy. Mimo wszystko, jeszcze przed debiutami tych spółek miałem kilka swoich uwag i komentarzy, dotyczących nie tylko owych spółek, ale blisko związanych tematów z aktualną sytuacją. Choć wstrzymywałem się z wszystkim, aż do rozwiązania, końca tego tygodnia.

Newag z impetem wjechał na GPW

Nie brałem udziału w IPO kolejnej spółce związanej z koleją wchodzącej na warszawski parkiet, mimo, iż bardzo chciałem. Pomimo wielkie redukcji ponad 92%, cena poszybowała na debiucie w górę dając zarobić ponad 20%. Takiemu dobremu obrotowi sprawy pomógł niebywale sukces PKP Cargo.

Choć tak naprawdę realny zarobek był dużo mniejszy, należy wziąć poprawkę redukcji, prowizji i podatku, a tym samym z ponad szumnych 20% zyskujemy tylko jedyne 1.55%. Ciekawie przedstawił to Krzysiek w swoim wpisie „Twój zysk na debiucie Newagu wyniósł 1,55%, a nie 20,8%!”. Dla każdego powinna stać się to miarodajna wycena zysku z inwestycji w IPO. I to tyle, jeśli chodzi o wzmiankę na temat Newagu, i ogólnie tych dobrych wiadomości, dalej będzie już tylko płacz i zgrzytanie zębów.

Porażka Energii

Wejście na giełdę kolejnej spółki energetycznej Skarbu Państwa, miał być największym debiutem tego roku na GPW. Wszyscy spodziewali się udanego wejścia i poszybowania kursu w górę na północ, może nie tak spektakularnego, jak w przypadku spółek kolejowych, które niedawno zawitały na parkiecie, ale te kilka procent miało przyjść bezproblemowo. Niestety, giełda po raz kolejny pokazała, że jest nieobliczalna i przypomniała, że nie tylko daje zarobić, ale czasem też stracić. Tym samy wielki wejście stało się wielkim rozczarowaniem i zaskoczeniem.

Można rzec, że Energa dopełniła tradycji debiutów innych spółek energetycznych, które prócz PGE na debiucie notowały spadki.

Pierwsze notowania akcji odbyły się już poniżej ceny emisyjnej, a później było jeszcze gorzej, minimum osiągnięto na poziomie 15,30 zł, a zakończono sesję w okolicach 16,20 zł. W kolejny dzień kurs nadal nurkował, dopiero w piątek odbił się i zaczął odrabiać straty, kończąc sesję z 2,4% plusem. Sumarycznie, w stosunku do ceny emisyjnej akcje notują stratę 4,76%.

Mimo wielkiego zainteresowania akcjami tejże spółki, ponad podwójnego pokrycia księgi popytu przy cenie 17zl, redukcji do 452 akcji (55,9%) nie udało się wyjść na plus w dniu debiutu. Takiego przebiegu, jakiego byliśmy świadkami możemy doszukiwać się w wyprzedaży akcji pracowniczych, na których niestety nie było żadnego lock-upa, a otrzymane bezpłatnie pewnie kusiły do szybkiego upieniężnienia. Innego powodu możemy doszukiwać się w „buncie” OFE i innych instytucji niezadowolonych reformami funduszy emerytalnych, pokazując tym samym wreszcie to co myślą i manifestując siłę. A tym samym mały popyt kształtował cenę na coraz niższym poziomie.

Sam nie zdecydowałem się na wyprzedaż akcji w dniu debiutu i zostałem z pełnym pakietem akcji ENERGA w portfelu. Moje plany co do tej spółki nie były ściśle sprecyzowane, wszystko zależało właśnie od sytuacji i jej rozwinięcia. Obecnie liczę, że zwiększoną podaż spółka ma już za sobą (lub wkrótce – po świętach będzie mieć) i wejdziemy w zdecydowany popyt, cisnąć akcje na północ, aby jeszcze przed kocem roku, spółka była notowana na poziomie zbliżonym do IPO.

Dodatkowo, jako defensywna spółka dywidendowa, kusząca wysoką stopą zwrotu, w jakieś części obecnego pakietu zagości w moim portfelu na długo, ewentualnie przeniosę na IKZE. Trochę cierpliwości, może jeszcze nie tylko wyjdziemy na zero, ale także kilka groszy zysku skubniemy.

Capital Park poszedł w ślady Energii

Piątkowy debiut spółki deweloperskiej Capital Park podążył śladami Energii, notując już na otwarciu spadek poniżej ceny emisyjnej -2,3%, a na koniec sesji prawie 15% obsunięcie, zbliżając się do 1 złotowej przeceny. Kolejny słaby debiut giełdowy, ciekawe ile jeszcze potrwa ta zła passa wchodzących na giełdę spółek.

Grupa Capital Park jest doświadczonym i aktywnym inwestorem i deweloperem działającym na rynku nieruchomości w Polsce od ponad dziesięciu lat. Pozyskała w ramach oferty 136,2 mln zł brutto, które przeznaczy głównie na dalszy rozwój swoich kluczowych projektów w Warszawie. I tylko to mnie powstrzymywało od zbycia wszystkich akcji na moim IKZE w dniu debiutu, licząc że wkrótce sytuacja się zmieni. Co będzie, zobaczymy…

Myślę jednak, że początkowe obawy przed wejściem w posiadanie akcji spółki deweloperskiej były zasadne. Mogłem się jednak powstrzymać. Zobaczymy co będzie dalej, w najgorszym przypadku przy zwiększaniu głębokości nurkowania, będę musiał wyczyścić portfel z akcji CPGROUP-PDA. Starty są nieodzownym elementem inwestowania.

Nie tak to miało wyglądać

Ostatni tydzień był rozczarowujący, szczególnie oba debiuty, które miały potoczyć się w zupełnie innym kierunku. Do tego mimo redukcji Newagu, moje plany odnosiły się także do tej spółki, ale przez „zabawy” z rachunkami maklerskimi, musiałem zamienić Newag na Capital Park. I jak widzimy, dobrze na tym nie wyszedłem…

Nie tak spodziewałem się rozpoczęcia swojej przygody z GPW, ale na tym polega cała ta zabawa. Na ciągłej nauce i próbie okiełzania rynku, redukcji strat, które zawsze będą, a tylko od nas zależy, czy utniemy je szybko, czy pozwolimy, aby sukcesywnie zmniejszały nasz kapitał inwestycyjny. Zobaczymy co będzie dalej. Na razie większych ruchów na parkiecie nie planuje, ale czasami wiele rzeczy dzieje się poza harmonogramem.

Ciekawy cykl artykułów dla poczatkujących inwestorów, pod tytułem „Elementarz inwestora” zapowiedział na swoim blogu Michał i Zbyszek. Projekt będę śledził, liczę, że nie jedno z niego się dowiem i nauczę. Polecam wszystkim początkującym…

3 przemyślenia nt. „Moje pierwsze debiuty”

  1. Cześć,

    Dzięki za linki :).

    Szkoda, że tak słabo trafiłeś z tymi pierwszymi debiutami. W Enerdze można było pokładać duże nadzieje, zwłaszcza po obniżeniu ceny dla indywidualnych. Spodziewałem się czegoś z zakresu 18-19 zł, a tu taka niespodzianka.

    Sam akcji się już pozbyłem, ale spółkę nadal obserwuję – ciekawe jak będzie się zachowywać po debiucie.

    Zwróciłem uwagę, że w przypadku Energi piszesz o cierpliwości w czekaniu na wyjście na zero/zysk, a na końcu mówisz o szybkim cięciu strat. Ja zazwyczaj dobrze wychodziłem na tym drugim, a źle na tym pierwszym :). Sztywny stop-loss (ew. przesuwany do góry w ślad za wzrostem kursu) to bardzo dobra rzecz.

    1. Ja bardzo licze, o czym wspomnialem, ze Energa jeszcze pokaze na co ja stac…
      Jesli jednak rzeczywistosc okaze sie inna, a straty beda zblizac sie do granicy komfortu, to cierpliwosc sie skonczy i nie bede mial skrupolow w pozbyciu sie akcji. Poki co nie jest jeszcze tak zle. I aktualne starty jestem w stanie przyjac, ale moze powieniem pomyslec o SL i jasno sprecyzowac ta granice.

      Stop-loss to naprawde fajne narzedzie, o czym wielokrotnie przekonalem sie na Forex-ie, maszyna nie ma takich problemów z decyzjami i emocjami jak czlowiek ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *