#mazowsze

wszystkie notatki oznaczone etykietą "mazowsze"

Kajakiem po Bugu: Słopsk - Kuligów

Jednak ostatnie kajakowanie po Bugu nie było tym pierwszym i ostatnim spływem w tym roku. W miniony weekend sierpnia, dla niektórych “długi weekend”, nadarzyła się kolejna okazja do popływania po Bugu. Tym razem jeszcze bliżej Warszawy, bo zaczęliśmy przed Wyszkowem. [foto] Tak się złożyło, że znów zaliczyliśmy około 17 kilometrów. Trasa biegła od Słopska do Kuligowa i podobnie, jak poprzednio, jej pełne pokonanie zajęło nam też 4 godziny. Ciekawy był pierwszy etap, bo żeby dostać się do głównej rzeki należało około 1,5 km przepłynąć Fiszorem.

Czytaj dalej

Kajakiem po Bugu: Wywłoka - Kamieńczyk

W sobotę przypadło pierwsze (i może ostatnie) w tym roku kajakowanie. A po nim tradycyjnie odbyło się regeneracyjne grillowanie i browarowanie… a że przyjechałem samochodem, to skończyło się tylko na tonie zjedzonego mięcha! [foto] Inauguracyjna trasa przebiegała po Bugu nieopodal Warszawy, nieco za Wyszkowem od Wywłoki do Kamieńczyka. Liczyła 17 kilometrów, a jej spokojne przepłynięcie zajęło nam prawie 4 godziny wiosłowania i swobodnego dryfowania. Pływało się całkiem przyjemnie, choć nieco upierdliwe były mielizny, na które kilkakrotnie się nadzialiśmy.

Czytaj dalej

Dzika Plaża w Arciechowie

Po okresie majowych różnych imprez, wreszcie pierwszy wolny weekend, w którym można odpocząć. Dla niektórych to zapewne jest nieco dłuższy weekend, a dla innych ot taki sobie zwykły. Ale żeby nie siedzieć w mieszkaniu przez cały dzień, w takie, jakby nie patrzeć już letnie upały, warto gdzieś wyskoczyć chociażby na krótko. Plan był prosty - w sobotni poranek wypad pod Warszawę, w południowo-wschodnie rejony Wisły, na dziką plażę i okoliczne zielone tereny.

Czytaj dalej

Trip: Czersk - Góra Kalwaria - Konstancin Jez.

Jesień już pełną parą za oknem, ale pomimo takiej aury, udaje się jeszcze wyskoczyć na małe weekendowe wycieczki. Była opcja na dłuższą wyprawę ze znajomymi, ale z braku chęci i energii do dłuższej podroży, wraz z Anną zrezygnowaliśmy z tej okazji. A sami powędrowaliśmy na południe od stolicy, do powiatu piaseczyńskiego, bo blisko i ciekawie… Tym sposobem dotarliśmy na zamek w Czersku, do Góry Kalwarii i do Parku Zdrojowego w Konstancinie-Jeziorna.

Czytaj dalej