#games

wszystkie notatki oznaczone etykietą "games"

More Boot Sector Games

Gry zakodowane w 512 bajtach, mieszczące się w boot-sectorze są fascynującym elementem sztuki programowania. Zaintrygowany fajną okładką i zdjęciem książki “More Boot Sector Games” w tweecie autora (Óscar Toledo G.) informującym o jej publikacji, nie mogłem tego nie “puścić dalej”. Nie sądziłem wtedy, że tym samym wezmę udział w konkursie, zostanę wylosowany i w rezultacie otrzymam darmowy egzemplarz w e-booku ;) Jest to sequel wydanej wcześniej książki “Programming Boot Sector Games” i jak sam autor podaje:

Czytaj dalej

Game Engine Black Book: Wolf 3D i Doom

Dobre, (niekoniecznie) techniczne książki (o programowaniu i elektronice) poruszające ciekawe tematy mogą być idealną pozycją na zimowe wieczory. A co, gdy do tematu softu i hardwareu dorzucimy szczyptę retro gameingu? Wtedy wychodzi coś jeszcze lepszego. Takimi książkami jest seria “Game Engine Black Book” autorstwa Fabiena Sanglarda. Dzisiaj niespodziewanie kurier zapukał do mych drzwi i mój świąteczny prezent - książki Game Engine Black Book: Wolfenstein 3D i Game Engine Black Book: DOOM, już wylądował na moim biurku.

Czytaj dalej

Blood2: Analiza cracka

Kolejna część dotycząca mojej starej ulubionej (ostatnio) gry, którą potraktowałem jako narzędzie analizy i zabawy w reverse enginering. Jak wspomniałem w poprzedniej (pierwszej) części, miałem problem ze znalezieniem odpowiedniego programu neutralizującego wymóg posiadania płyty CD. A wszystko na co trafiłem było jednosegmentowymi aplikacjami DOS-a. A jak wiadomo Windowsy 64-bitowe nie posiadają już subsystemu do odpalania 16-bitowych programów. Mimo, iż 64-bitowe procesory w trybie “long mode” jako tako dałyby radę z takim kodem, o ile nie wymagałyby wirtualnego trybu chronionego.

Czytaj dalej

Blood2: Crack me!

Jak zapewne niektórzy zauważyli na moim twitterze, (który staje się mini blogiem), ostatnio - tweet - uruchamiałem taką starą, wspaniałą grę z przełomu milenium, jaką jest Blood2: The Chosen. W młodości trochę w nią grywałem, jakiś sentyment pozostał. A że chciałem się trochę zrelaksować w weekend, a przy okazji spróbować skonteneryzować i uruchomić tą gierkę spod windowsowego kontenera przez spoon.net, nie pozostało mi nic innego jak po prostu sobie zagrać.

Czytaj dalej