Puszcza Kampinoska: Stary Dąb i nie tylko…

Nadszedł kolejny weekend i kolejna wycieczka do Puszczy Kampinoskiej zaliczona. Oczywiście znów był problem z zaplanowaniem trasy. Co tu wybrać i gdzie się poszwendać, aby szlak nie był zbyt długi i daleki od Warszawy, ale aby także te 10 kilosów zaliczyć. Oficjalne szlaki, albo za długie, albo za krótkie (ścieżki dydaktyczne), i nie zawsze kończące się w tym samym miejscu. Ale udało mi się coś zaplanować na sobotnie popołudnie…

Trasa pokrywała się częściowo z fragmentem ścieżki dydaktycznej „Do Starego Dębu” (przewodnik) i łączyła kilka ciekawych punktów, jakie wydawały się godne odwiedzenia. Szczególnie te związane z historią, bo oglądać i podziwiać tylko przyrodę to tak trochę nudnawo.

Spacery szlakami puszczy w głębi lasu są fajne, można oderwać się od miejskiego zgiełku. Tylko znów te komary i muszki dawały o sobie znać w bardzo paskudny sposób. Przy planowaniu Google oszacowało 10 km z groszami z 2 godzinym czasem przejścia, co wydawało się nam wręcz idealne. Ostatecznie przeszliśmy z tego ponad 13 km w prawie 3 godziny.

Początek i koniec wyprawy wypadał w Sierakowie, na parkingu nieopodal sklepu „Ryś”. Przez wieś przebiegała także początkowy i końcowy fragment trasy, nim na dobre nie weszliśmy do lasu. Na tych odcinkach było kilka punktów historycznych, pamiątkowe tablice dedykowane poległym mieszańcom i żołnierzom w drugiej wojnie światowej.

Cześć „dębowej” ścieżki prowadziła nas zielonym szlakiem, zahaczając o „stary dąb” i obszary ochrony ścisłej „Sieraków”, dobijając przez sierakowskie łąki do Kamienia Plapisa. A dalej już brązowym szlakiem w kierunku miejsca Straceń i Kamienia Ułanów Jazłowieckich. I powrót „Łomiankowską Drogą” do punktu ewakuacji…

Niestety niektóre historyczne miejsca pamięci ciężko było odnaleźć, szczególnie te nieleżące na głównych szlakach. Tylko do miejsc straceń z 1942 roku był drogowskaz, ale i tak ciężko było je dokładnie zlokalizować. I nie do wszystkich udało się dotrzeć, niektóre na googlowych mapach są niedokładnie oznaczone.

Wszystkie zdjęcia z wyprawy dodałem do albumu Kampinoski Park Narodowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *