Elektroniczne wspomnienia…

W ostatnich dniach w czasie różnych przemyśleń naszły mnie sentymentalne wspomnienia, wspomnienia z czasów, kiedy bawiłem się elektroniką. Wczoraj znów mnie to dopadło, gdy trafiłem na strony EdW, jego portalu i forum.

Kiedyś byłem tym zafascynowany. Swoją elektroniczną przygodę rozpocząłem razem z numerem 8/98 "Elektroniki dla Wszystkich" (EdW), a przynajmniej tak mi się zdaje. Na pewno był to mój pierwszy numer jaki zakupiłem. Zamieszczony w nim był układ bomby zegarowej (to zapamiętałem do dnia dzisiejszego). Bodajże 2 lata temu skończyła mi się prenumerata tego czasopisma, a niestety nie odnowiłem jej z różnych powodów. Jednym z nich był brak gotówki i większe zainteresowanie pokrewną dziedziną, jaką są komputery, internet i programowanie...

Wspomnienia czasem wracają. Pamiętam jak się siedziało i kombinowało, jak projektowało jakiś układ do Szkoły Konstruktorów, szkoda, że zawsze kończyło się to na teorii. Miałem mało doświadczenia, ale ono z czasem wzrastało i to mnie cieszyło :)

Później zabawy z Protelem (zintegrowane środowisko wspomagające projektowanie i symulowanie układów elektronicznych). W nim też się trochę narobiłem projektów płytek, szczególnie w czasach technikum i projektów w 4 czy 5 klasie. Projektowałem wtedy płytki drukowane prawie dla całej klasy. Nabrałem wprawy i nawet fajnie mi to wychodziło. Tylko dużo czasu zajmowało zaprojektowanie takiej płytki, naprawdę czasu to pożerało masakrycznie dużo. Układy nie były skomplikowane, z punktu widzenia schematu. Bo inaczej sprawa wyglądała w czasie prowadzenia ścieżek, było dużo zworek :P

Strony Elportalu nie należą do najlepszych. Oparta na Post-Nuke trochę zamula i jest ociężała. Chętnie bym coś zrobił dla tej witryny. Może jakiś docelowy cms lub system, który trzymałby się standardów, a zarazem byłby ściśle dostosowany do potrzeb i wymagań portalu. Wygląd zewnętrzny świadczy o wizerunku strony, dlatego wypadałoby się postarać. Chociaż tyle mógłbym zrobić w ramach zadośćuczynienia za przejście na drugą stronę mocy :P

Zamieniłem jakiś czas temu (2-3 lata będzie) lutownice na klawiaturę... Bardziej zafascynował mnie świat komputerów i oprogramowania. No cóż, zainteresowania w młodym wieku się zmieniają, ale chyba do końca nie umarł we mnie duch elektronika. Miło będzie czasem coś pogrzebać w drucikach, gdy uda się znaleźć chwilkę czasu. Szkoda, że z czasem tym jest bardzo ciężko, gdyby doba miała z 48-72h... To jednak nie tylko mój problem, inni też mają z tym problemy, zawsze go brakuje. A tyle jest pomysłów i planów, tyle by się chciało zrobić...

Wczoraj znalazłem fajny układ na łamach portalu EdW. Układ wykonany przez dziewczynę, wykorzystujący wyświetlacz lampowy VFD - VFD-Alarm-Clock. Ten wyświetlacz spotkałem także niedawno gdzieś w necie i bardzo mi się spodobał. Nawet miałem mały plan narodzony w główce, żeby zrobić zegar z jego wykorzystaniem. Ale tasza mnie uprzedziła :)

Dodano @ 19:25

Prenumerata EdW skończyła się wraz z rokiem 2004. Właśnie znalazłem kilka numerów z końca 2003 roku. Prócz tego znalazłem kilka gratulacji i podziękowań za udział w różnych konkursach z EdW, głównie "Szkoły Konstruktorów" i kilku innych. Miło tak wspomnieć stare dzieje.

"Mikrokontrolery jednoukładowe rodziny 51" T. Stareckiego też dostałem z EdW. Chyba razem z płytami drukowanymi do Bascoma. Może sobie wreszcie uruchomię te moduły i zacznę coś programować. Teraz łatwo to przyjdzie, bo na co dzień w jakimś języku pisze się tysiące linijek kodu. Wtedy byłoby może trochę ciężej, ale jednak pamiętam, że nawet jedno rozwiązanie do Szkoły Konstruktorów zaprojektowałem przy użyciu Bascoma i dołączyłem źródło. Bascom jest prościutki, wzorowany na dialekcie Basica, dlatego może jakiś inny język, jak C czy C++?

W technikum 51-ki programowało się pod asemblerem. Szkoda, że wtedy nie pamiętałam o tej książce, bo pewnie by mi pomogła, ale i bez nie jakoś dało się radę. Uważam jednak, że lata spędzone w szkole średniej… te 5 lat były najlepszym okresem w kształceniu i edukacji. Teraz niby studia, a jakoś inaczej. Inny punkt widzenia...

Teraz wracając do elektroniki to chyba najodpowiedniej będzie zając się mikroprocesorami. Od dawana chciałem się za ten temat zabrać, a w czasach zafascynowania elektroniką nie wyszło. Teraz mam szanse odrobić kilka strat :)

Ale nie tylko układy procesorowe są fajne. W ogóle cyfrówka jest prosta, trochę trudniejsza była zawsze analogówka. Mimo to układy analogowe też się kiedyś budowało, ale generalnie zawsze łatwiej było sklecić coś z kilku bramek i tranzystorów...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *