Elektroniczne wspomnienia...

tech, life • 689 słów • 4 minuty czytania

W ostatnich dniach, w czasie różnych przemyśleń nachodziły mnie sentymentalne wspomnienia. Wspomnienia z “elektronicznych” czasów, kiedy bawiłem się elektroniką i byłem nią zafascynowany. Wczoraj znów dopadł mnie ten stan, gdy trafiłem na strony EdW, jej portalu i forum.

Swoją elektroniczną przygodę rozpocząłem razem z numerem 8/97 “Elektroniki dla Wszystkich” (EdW), a przynajmniej tak mi się wydaje. Na pewno był to mój pierwszy numer jaki zakupiłem. Zamieszczony był w nim układ bomby zegarowej - AVT-2144 (to zapamiętałem do dnia dzisiejszego). Bodajże 2 lata temu skończyła mi się prenumerata tego czasopisma, a niestety nie odnowiłem jej z różnych powodów. Jednym z nich był brak gotówki i większe zainteresowanie pokrewną dziedziną, jaką są komputery, internet i programowanie…

Wspomnienia czasem wracają. Pamiętam jak godzinami siedziałem, kombinowałem i projektowałem jakiś układ do Szkoły Konstruktorów. Szkoda, że zawsze kończyło się to na teoretycznym rozwiązaniu. Miałem mało doświadczenia, ale ono z czasem wzrastało i to mnie bardzo cieszyło :)

Później zabawy z Protelem1 i projektowanie płytek. Trochę się ich narobiłem, szczególnie w czasach technikum i projektów w 4/5 klasie. Projektowałem wtedy płytki drukowane prawie dla całej klasy. Nabrałem wprawy i nawet fajnie mi to wychodziło. Tylko dużo czasu zajmowało zaprojektowanie takiej płytki, naprawdę pożerało to masakrycznie dużo czasu. Układy nie były skomplikowane, z punktu widzenia schematu, bo zupełnie inaczej sprawa wyglądała w czasie prowadzenia ścieżek, było dużo zworek.

Strony Elportalu nie należą do najlepszych. Serwis oparty na Post-Nuke trochę zamula i jest ociężały. Chętnie bym coś zrobił dla tej witryny. Może jakiś docelowy cms lub system, który trzymałby się standardów, a zarazem byłby ściśle dostosowany do potrzeb i wymagań portalu. Wygląd zewnętrzny świadczy o wizerunku strony, dlatego wypadałoby się postarać. Chociaż tyle mógłbym zrobić w ramach zadośćuczynienia za przejście na drugą stronę mocy :P

Zamieniłem jakiś czas temu (2-3 lata będzie) lutownicę na klawiaturę… Bardziej zafascynował mnie świat komputerów i oprogramowania. No cóż, zainteresowania w młodym wieku się zmieniają, ale chyba do końca nie umarł we mnie duch elektronika. Miło będzie czasem coś pogrzebać w drucikach, gdy uda się znaleźć chwilkę czasu. Szkoda, że z czasem tym jest bardzo ciężko, gdyby doba miała tak z 48-72h… To jednak nie tylko mój problem, inni też mają z tym problemy, zawsze go brakuje. A tyle jest pomysłów i planów, i tyle rzeczy chciałoby się zrobić…

Wczoraj znalazłem fajny układ na łamach portalu EdW. Układ wykonany przez dziewczynę, wykorzystujący wyświetlacz lampowy VFD - VFD-Clock. Ten wyświetlacz spotkałem także niedawno gdzieś w necie i bardzo mi się spodobał. Nawet miałem mały plan narodzony w główce, żeby zrobić zegar z jego wykorzystaniem. Ale tasza mnie uprzedziła :)

[dodano 19:25]

Prenumerata EdW skończyła się wraz z rokiem 2004. Właśnie znalazłem kilka numerów z końca 2003 roku. Prócz tego znalazłem kilka gratulacji i podziękowań za udział w różnych konkursach z EdW, głównie “Szkoły Konstruktorów” i kilku innych. Miło tak wspomnieć stare dzieje.

Pamiętam, że książkę “Mikrokontrolery jednoukładowe rodziny 51” T. Stareckiego też dostałem z EdW. Chyba razem z płytami drukowanymi do Bascoma. Może sobie wreszcie uruchomię te moduły i zacznę coś programować. Teraz łatwo to przyjdzie, bo na co dzień w jakimś języku pisze się tysiące linijek kodu. Wtedy byłoby może trochę ciężej, ale jednak pamiętam, że nawet jedno rozwiązanie do Szkoły Konstruktorów zaprojektowałem przy użyciu Bascoma i dołączyłem źródło. Bascom jest prościutki, wzorowany na dialekcie Basica, dlatego może jakiś inny język, jak C czy C++?

W technikum 51-ki programowało się pod asemblerem. Szkoda, że wtedy nie pamiętałam o tej książce, bo pewnie by mi pomogła, ale i bez nie jakoś dało się radę. Uważam jednak, że lata spędzone w szkole średniej… te 5 lat były najlepszym okresem w kształceniu i edukacji. Teraz niby studia, a jakoś inaczej. Inny punkt widzenia…

Teraz chcąc wrócić do elektroniki to chyba najodpowiedniej byłoby zając się mikroprocesorami. Od dawana chciałem się za ten temat zabrać, bo w czasach zafascynowania elektroniką mi to nie wyszło. Ale nie tylko układy procesorowe są fajne. W ogóle cyfrówka jest prosta i przyjemna, a trochę trudniejsza była zawsze analogówka. Mimo to układy analogowe też się kiedyś budowało, ale generalnie zawsze łatwiej było sklecić coś z kilku bramek i tranzystorów…


Przypisy

  1. Jedno z najlepszych wówczas zintegrowanych środowisk wspomagających projektowanie i symulowanie układów elektronicznych. ↩︎

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

/dozwolony markdown/

/nie zostanie opublikowany/