Kilka słów na 2017 rok

Mija trzeci piąty dzień nowego roku, trzeba znów się przyzwyczaić do nowej daty, aby przypadkiem nie wpisać gdzieś 16-tki zamiast 17-tki. Ale to i tak chyba najmniejszy problem, bo za dużo to nie ma się okazji do posługiwania się tekstem pisanym. To już nie lata szkolne ;)

Tym razem nie będzie żadnych podsumowań i planów oraz tego typu shitów. Nie chce mi się przygotowywać jakieś listy rzeczy zrobionych i tych nie do końca wykonanych. Choć mogę śmiało powiedzieć, że pewnie większość przedstawiona rok temu jako plany na rok 2k16 nie została spełniona. Ale tak to bywa w życiu, że nie zawsze wszystko się udaje, albo czasu brakuje na wszystkie wspaniałe plany. A plany zawsze można mnożyć w nieskończoność. Szkoda jedynie, że czas jest skończony...

Chociaż miałem jeden plan. Chciałem coś tutaj więcej napisać, ale jak zacząłem zabierać się za przelewanie moich myśli w strumień bitów to jakoś nagle większość tematów uciekła lub wyparowała z głowy... więc chyba na tym poprzestanę.

Jedno przemyślenie nt. „Kilka słów na 2017 rok”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *