Zmierzch Perl Golfa?

Ostatnio trochę zawrzało w społeczności Perla wokół golfa i obfu. Szczególnie przez stwierdzenie, że to właśnie perl golf jest w dużym stopniu powodem „narodzin” określenia: Perl is line noise.

Jednym z najlepszych sposobów oczyszczenia wizerunku Perla, według Davida Goldena byłoby zaprzestanie zabaw z golfem i celowym zaśmiecaniem kodu, co próbował przedstawić na swoim blogu w wpisie Stop with the Perl golf already!

Czy, aby na pewno porzucenie golfowania jest dobrym pomysłem?

Rozumiem frustracje niektórych, ale czy Perl golf w zamierzeniu nie miał być zabawą, konkursem na najmniej zajmujący program wykonujący pewne zadanie?

I don’t think Perl golf is a harmful activity, if you do it outside production code.

Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie pisze w takim stylu kodu produkcyjnego, no może prócz sysadminów jak wspomniał Ashley w komentarzach do w/w notki.

Podobnie jak Sam Crawley w wpisie Why do people dislike Perl? komentującym post Davida, zgadzam się z większością komentarzy, szczególnie z tymi głosami, które ukazują, że to nie wina golfa. Że istnieje wiele innych powodów, dlaczego ludzie nie lubią Perla, a nowi programiści się odstraszją.

Niektórzy uważają ze to właśnie przez zaciemniony i golfowy kod jaki można znaleźć nawet na niektórych pierwszych stronach tutoriali, po jakie sięgają początkujący, a najlepszym rozwiązaniem ejst właśnie pozbycie się stamtąd tych fragmentów kodu. A ukazywanie nowej idei i nowego podejścia w programowaniu z wykorzystaniem Perla – Modern Perl, Catalyst

Bardzo spodobał mi się komentarz Jonathana Rockway (autora książki o frameworku Catalyst i jego developera?), który jasno mówi: po co się martwic tym, co myślą inni (nie Perlowi) programiści?
Podzielam te zdanie, o czym można się przekonać w jakieś wcześniejszej notce, gdzie podobnie się wyraziłem.

Perlowy golf nieco umiera, obecnie społeczność Perla bardziej preferuje elegancki, czytelniejszy kod. Ale za coraz popularniejszy staje się golf w społeczności Pythona. Już widzę ten uśmieszek na twarzy Pythonowca, który dumnie prezentuje swój nowy genialny program, który zajmuje 3 linijki i przypomina znany „line noise”. Do tego oznajmiając światu, że to właśnie jego język jest genialny, bo to potrafi takie rzeczy robić, a inni powinni schować głowy w piasek :P

Osobiście wolałbym, aby sama zabawa nie umarła śmiercią naturalną, uważam że perl golf jest świetną zabawą i daje dużo satysfakcji, a także może być dobrą miarą ukazującą na ile dobrze znamy swój język i jego „magiczne właściwości”.

Sam nigdy nie brałem udziału w żadnym golfie, uważam że moja Perlowa wiedza i skill nie jest wystarczający, aby wziąć udział w takiej zabawie. Golf i JAPH jest dla ludzi, którzy znają wszelkie sztuczki i kruczki Perla, którzy poznali wszystkie, lub większość (bo czy ktoś może poznać wszystko?) idiomów tego języka. A nawet błędy w danej wersji interpretera, o czym może świadczyć jeden z punktów regulaminu tej fajnej zabawy, mówiący o możliwości wykorzystania błędów z danej wersji środowiska jaki jest wykorzystywany przy ocenianiu programu.

Bardzo ciekawą lekturę o golfie można znaleźć na PerlMonks, polecam serię artykułów eyepopslikeamosquito:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *