Torpark – anonimowe surfowanie

Torpark to przeglądarka działająca wszędzie i łącząca się ze wszystkim, nie pozostawiająca śladów działalności dzięki tunelowaniu połączenia. Torparka używać można do połączeń z terminali, do wpinania się w sieci WiFi i unikania podejrzenia o korzystanie z niej.
Pozwala się łączyć zza firewalla bądź proxy - w szkołach czy pracy można korzystać w pełni z Internetu.

Torpark wykorzystuje sieć Tor (The Onion Router), by zapewnić internaucie całkowitą anonimowość. Na odwiedzanych przez niego witrynach zapisywane są adresy serwerów proxy, przez które się łączył, a nie jego własne IP.

Twórcy przeglądarki, organizacja Hacktivismo, twierdzą, że ich dzieło pozwoli użytkownikowi na wprowadzenie w błąd zbyt podejrzliwych organów rządowych oraz umożliwi oszukanie cyberprzestępców.

Nawet ludzie w Chinach mogą korzystać z tego programu do uzyskiwania takich informacji jakie są im potrzebne.

Jest to zmodyfikowany Firefox 1.5 Portable przyprawiony Torem ;)
Programu nie trzeba instalować, wystarczy uruchomienie pliku .exe z klucza USB lub pendrive’a, czy innej przenośnej pamięci masowej.

Program można pobrać z strony projektu http://torpark.nfshost.com

Jeden z ciekawszych komentarzy z notki Torpark 1.5 - koniec ograniczeń w surfowaniu z joggera Riddla:

Fajnie, że się cieszycie, ale z tor'em jest problem. Mianowicie nie jest wcale taki anonimowy jakby się wydawało i ma jedną, ale za to poważną wadę, która stanowi o jego zalecie ;-). Mianowicie robi to co wszyscy "hakerzy" w filmach - przesyła nasze pakiety, przez kilka losowo wybranych serwerów proxy. Czyli faktycznie trudno wykryć skąd jesteśmy, ale w ten sposób nie korzystamy z "inteligencji" TCP/IP, bo protokół ma za zadanie wyszukiwać najszybszą drogę, a tutaj przechodzimy przez byle jakie łącza, więc jeśli nie masz co najmniej 1 Mb, to tor zacznie cię porządnie wkurzać.

Zaś co do niewidzialności, też nie jest to do końca prawdą, bo każdy z przechwytujących serwerów proxy tor'a prowadzi logi wejść i wyjść, więc jeśli ktoś ma wystarczające zasoby (np. rząd Chin) może wyśledzić te osoby. Oczywiście można także z naszym zestawem bezprzewodowym łączyć się z różnych miejsc i chyba właśnie po to on jest.
Poza tym rząd ma to do siebie, że może nakazać ISP zablokowanie dostępu do adresów IP, które wspierają tor'a i nie będzie nawet jak ominąć blokad. Ale znowóż nie takie przekręty ludzie robili, więc dla chcącego nic trudnego.

Więc dopóki nie jesteś obywatelem Chin, albo innej Korei, lub nie śledzi cię policja, możesz sobie Tor'a, czy też Torpark'a spokojnie odpuścić - nie warto poświęcać swojej cierpliwości dla wątpliwej anonimowości :)

5 przemyśleń nt. „Torpark – anonimowe surfowanie”

  1. Tak, to fakt.. programik fajny, ale sądzę, że to po prostu kolejna przeglądarka, fajnie się jest coraz większy wybór, ale czasami robi to się nudne ; )

  2. Korzystam z Tora, nie z Torparka, ale samego Tora, Vidalie,, privoxy. Komplet, bodajże. Ale korzystam gdy muszę, bo Tor w rzeczy samej bardzo spowalnia surfowanie po necie. Nawet jeżeli mam 1MB łączy.
    Ale ukrywa mnie doskonale ;) Nie potrzebuję nie wiadomo jakiej ochrony, wystarczy drobny mur. Bo przecież rząd mnie nie ściga. Chyba ;)

    Poza tym wg mnie to nie jest jakaś kolejna zwykła przeglądarka z czymś tam jeszcze. Torpark rzeczywiście mocniej poruszył problematykę bezpieczeństwa w sieci :>
    Poza tym, im wiecej przeglądarek, konkurencji tym lepiej. Wieszy wybór, bardziej zaciekła walka o nas.

  3. Poza tym wg mnie to nie jest jakaś kolejna zwykła przeglądarka z czymś tam jeszcze. Torpark rzeczywiście mocniej poruszył problematykę bezpieczeństwa w sieci :>

    Ale zwykły użytkownik tego nie potrzebuje, chyba, że dla satysfakcji, że jest ‚anonimowy’..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *