Przyszłość komunikacji sieciowej

23 grudnia 2012

Jednym z impulsów do napisania tej notatki można znaleźć w publikacji jaka pojawiła się na stronie głównej jednego z niegdyś (ponoć) dobrego multikomuniakatora, zbliżonego w swej idei do Mirandy – mowa tutaj o konnekcie. Wraz z końcem świata, czyli kilka dni temu, oficjalnie po kilku latach projekt został zamknięty, a źródła otwarte.

Myślę, że jest to jeden z kilku impulsów, jakie mnie zmusił do zastanowienia się nad samą ideą komunikacji internetowej (sieciowej), jej przyszłości, nowymi stylami oraz aktualną modą. Poniekąd kolejnym impulsem, można zaliczyć moje nieoficjalne zamkniecie własnego projektu xime (i innych, o których pisałem niedawno). Poza tymi wszystkimi impulsami, co jakiś czas nachodziły mnie różne myśli, skłaniające do zastanowienia się nad tym tematem, szczególnie tym, co tak naprawdę się wydarzyło, że obecnie cały boom IM jaki nie tak dawno był bardzo wielki, nagle stal się czarną dziurą…

To już się wydarzyło. Do roku 2010 wiele firm i polskich portali, które w jakiś sposób rozwijało lub prowadziło własne projekty związane z komunikacją sieciową, nagle wstrzymywały projekty czy rozwój swoich produktów. Można tutaj wspomnieć o Onecie i jego projekcie mytribe, o Wirtualnej Polsce i Spiku, o o2 i jego tlenie… idei stworzenia komunikatorów i multikomunikatorow, bliżej nie związanych z żadnymi wielkimi graczami – wiele takich idei, a nawet gotowych produktów pojawiało się jak grzyby po deszczu, gdzieś do późnej polowy pierwszego dziesięciolecia XXI w., na fali uniesień ICQ, wielkiej legendy… A po kilku latach wszystko znikło. Na wielu forach dyskusyjnych związanych z tymi projektami (jak tlenowe i jabberowe, na których bywałem i często się udzielałem) nagle zrobiło się cicho, świat się zmienił, ludzie poszli robić coś innego…

Dlaczego? Jednym z powodów może być brak monetyzacji, czerpanie coraz mniejszych zysków z przeładowanych reklamami programów Lub po prostu zmiana stylu i wszech-panującej mody, zmiana pokolenia lub przyzwyczajeń?

Swój wkład w dzisiejszy rynek IM miały również social media, wszelkie portale społecznościowe, które oferowały jakieś namiastki komunikacji miedzy użytkownikami oraz popularyzacja Skype, rozmów głosowych i video.

Z popularyzacją rozmów głosowych i video nie do końca mogę się zgodzić. Podobnie do rynku komunikacji natychmiastowej, takie same rozterki doświadczał rynek technologii VoIP i rozmów głosowych. Poniekąd są to powiązane ze sobą segmenty, a nawet częściowe fragmenty tego samego rynku. Z rozmowami głosowymi, SIPem i VoIPem też było głośno, tez było wielu prowiderów gotowych świadczyć nieziemskie usługi. Gdzie oni podziali się teraz, co się wydarzyło, że 90% tamtych projektów zniknęło z powierzchni Ziemi, z sieci?

Czy obecnie ludziom wystarcza Facebook, Skype i Gadu-Gadu? Czy taka jest obecna moda?

A gdzie idea integracji poszczególnych sposobów i metod komunikacji, już nie tylko rozmowy tekstowe, konferencje, czaty, ale także ich odpowiedniki głosowe i video. Integrację z różnej maści serwisami informacyjnymi lub innymi centrami rozrywek, jak gry sieciowe. Wszystko z jednego miejsca… Taka idea szeroko pojętej komunikacji w Internecie i nie tylko, do mnie przemawia. Jest jakby naturalnym uksztaltowaniem terminu komunikacji natychmiastowej, sieciowej, czy internetowej. Dorzucając do tego jeszcze integracje z cała masą obecnych dziś na rynku rozwiązań mobilnych, w postaci telefonów, smartfonów, tabletów i tego całego podobnego „szitu”, jaki jeszcze ludzie wymyślą…

Wydaje mi się, że wszystko toczy się w odwrotnym kierunku. Kiedyś walczyliśmy z armią niezależnych i zamkniętych protokołów, tworzonych dla zamkniętych rozwiązań, głównie w celu przywiązania do siebie użytkowników i nabijania monet. A teraz, gdy mamy otwarte standardy, takie jak XMPP, który jest doceniany przez wielu wielkich graczy na rynku sieciowym, a także poza nim, co tak naprawdę się zmieniło, co tak naprawdę mamy i używamy?

Osobiście od „wielkiej przerwy” prawie wcale nie używam komunikatorów, oczywiście posiadam Psi zapewnianiający mi kontakt ze światem poprzez xmpp i moje jidy, Skype, gdy czasem trzeba się skontaktować tą metodą, mam tez starego tlena, ale i tak nie używam. Obecnie jedynym sensownym rozwiązaniem jest aplikacja tworzona przez znajomego, czyli WTW, polecam wszystkim ten multikomunikator, choć osobiście sam nie używam jej. Ale to dlatego, ze od jakiegoś czasu innymi metodami i kanałami zapewniam sobie komunikację.

Więc tak naprawdę, to może jednak nie ze światem i rynkiem, a ze mną jest coś nie tak, skoro sam już od dawna nie korzystam z żadnej z metod komunikacji natychmiastowej?

Zastanawiam się czasami nad xime. Co by było, gdybym miał czas i dalej ciągnął projekt, co by było, gdybym teraz znalazł trochę czasu i reaktywował projekt. Czy w ogóle ma sens tworzenie obecnie jakiejkolwiek zintegrowanej platformy komunikacji sieciowej, o której pisałem wyżej. Platformy swą ideą podobna do Mirandy, analogicznej do Linuksa i jego dystrybucji, gdzie posiadając jedno jądro, można „ubrać”, w wybrane podsystemy i aplikacje i stworzyć własną dystrybucje, dostosowana do pewnej grupy odbiorców. Jedynie taki sens aktualnie widzę w świecie IM, maksymalna customizacja, przy zachowaniu prostoty. Takie też były założenia projektu xime, którego nazwa rozwijała się do „eXtensible Instant Messaging Engine„, gdzie silnik miał zapewniać podstawowe usługi i serwisy, a cała logika i funkcjonalność zawarta w osobnych modułach i wtyczkach, aby każdy mógł sobie zbudować swoja platformę komunikacyjną, taką na jaką zasługuje.

Komunikacja miedzy modułami miała być oparta na idei podobnej do technologii COM/XPCOM, wraz z obiektowym API oraz możliwości skryptowania i pisania modułów nie tylko w językach kompilowanych, ale również skryptowych. Było wiele idei i ciekawych założeń, próbne implementacje oraz testy. Niemniej trochę czasu minęło i jestem pewny, ze niektóre założenia się trochę zmieniły, ale główne idee wciąż pozostały. Pytanie czy dam radę coś z tym zrobić, czy jest sens robienia czegoś z tym? Największym wrogiem jest brak czasu, a gdy pracujesz nad kilkoma ciekawymi projektami, musisz miedzy nimi żonglować wolny czas, jaki możesz poświecić na pracę, a jest przecież jeszcze tyle innych ciekawych rzeczy do zrobienia na tym świecie. A czas ucieka…

Podobne notatki:

Może zainteresują Cię również następujące, pododbne notatki:

Komentarze i nawiązania (2)

Kanał RSS komentarzy

  1. Pamiętam jeszcze czasy kiedy WTW nazywało się WTF i wspierało wtyczki Tlena

  2. O, piekło zamarzło i Konnekt otworzył źródła :)

    Jeśli chodzi o temat z komunikacją IM – nie wiem, też się zastanawiam co się stało. W moim środowisku po zupełniej klapie komunikatorów 3-4 lata temu, teraz dzięki Androidowi kilka osób zaczęło używać gtalka, ale to kompletnie nie ta skala co 10 lat temu. Być może chodzi o to że zainstalowanie programu i założenie konta jest teraz postrzegane jako czarna magia, a facebook działa w przeglądarce i nic nie trzeba instalować.

Dodaj swój komentarz

Możesz użyć tych tagów XHTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Jeśli chcesz wstawić kilku linijkowy fragment kodu, użyj tagów <pre lang="x"></pre> (gdzie x język kodu np. cpp, perl, html). W ten sposób kod zostanie odpowiednio sformatowany i pokolorowany przez system.

Uwaga!

Na tym blogu działa system cache oraz filtr antyspamowy. Twój komentarz może być widoczny na stronie z pewnym opóźnieniem. Proszę o cierpliwość. Jeśli utraciłeś już wszystkie jej zasoby poinformuj mnie o tym, być może system uznał Cię za spamera ;)