HAMAS u władzy

Hamas, czyli Islamski Ruch Oporu to islamska organizacja zbrojna, walcząca o wolność arabskiej Palestyny. We wtorkowych wyborach zdobyła aż 76 na 132 miejsca w palestyńskim parlamencie. Dotychczas rządzący Fatah przegrał wybory parlamentarne, zdobywając w nich tylko 43 mandaty.

Tak, więc panowie terroryści będą musieli odłożyć swą broń, założyć garniturki i zacząć rządzić państwem, co nie jest wcale łatwiejsze od zbrojnych ataków i manifestacji.

Prezydent George W. Bush oświadczył, że USA chcą współpracować z nastawionym pokojowo partnerem, a nie z rządem, którego zdeklarowanym celem jest zniszczenie Izraela. Hamas musi więc złożyć broń i zdystansować się od terroryzmu. Pozytywnie Bush ocenił natomiast zamiar walki z korupcją, ogłoszony przez Hamas.

Hamas odrzucił sformułowane przez światowe potęgi wezwanie do rozbrojenia i uznania Izraela.

Historia zna wiele skrajnych organizacji terrorystycznych, które przeszły metamorfozę po przejęciu władzy lub włączeniu się w jej struktury. Tak było w latach 50. z kenijską organizacją Mau-Mau, w latach 60. z algierskim FLN czy w latach 90. z OWP. Jeśli islamscy fundamentaliści uznają prawo Izraela do istnienia w uznanych i bezpiecznych granicach, zrezygnują z ideologii nienawiści i terroru oraz włączą się w budowę samodzielnego i demokratycznego państwa palestyńskiego, Izrael będzie mógł rozmawiać o porozumieniu i pokoju.

Na razie Hamas nie uczynił wyraźnie pierwszego kroku: nie uznał podziału Palestyny ani państwa żydowskiego. Innymi słowy, Hamas musi przejść taki proces, jaki przeszła Organizacja Wyzwolenia Palestyny, nim Izrael podpisał z nią porozumienie w Oslo. Izraelskie żądania w sprawie likwidacji infrastruktury terroru i rozbrojenia islamskich plutonów śmierci oraz struktur paramilitarnych nie są zagrywką taktyczną, lecz postulatem o charakterze strategicznym. Od ich spełnienia zależy każda zmiana polityki Izraela wobec Hamasu.

Gdyby al-Kaida wyparła się terroryzmu, czy rząd USA powitałby jej kandydatów w amerykańskich wyborach? Gdyby naziści wyparli się przemocy, czy Hitler byłby do przyjęcia jako kanclerz Niemiec? Raczej nie, gdyż taktyka al-Kaidy i nazistów znaczy mniej niż ich cele.

Dodano 28/01/2006 @ 12:53

Hamas jest gotowe utworzyć z bojowników swego zbrojnego skrzydła i innych frakcji palestyńską armię.
– Chcemy utworzyć armię, jak każdy kraj (…) armię do obrony naszego ludu przed agresją – powiedział na konferencji prasowej w Damaszku działający na emigracji lider Hamasu, szef biura politycznego tego ugrupowania, Chaled Miszaal. Zapytany, czy Hamas będzie respektować porozumienia podpisane przez Autonomię Palestyńską z Izraelem, Miszaal powiedział:
– Nie uznamy izraelskiej okupacji, ale jesteśmy realistami i wiemy, że wszystko robi się stopniowo.

Więcej informacji o Hamasie i ich zwycięstwie w wyborach można znaleźć tutaj:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *