CVS jeszcze żyje

Wczoraj pisałem o Subversion, jako moim domyślnym systemie kontroli wersji i fajnym kliencie do jego obsługi pod Windowsem. A dziś musiałem cofnąć się nieco w czasie i skorzystać ze starszego CVS-a, aby pobrać kilka źródeł :)

Przy okazji musiałem znaleźć jakieś fajne narzędzie do tego celu, aby nieco uprzyjemnić sobie z nim zabawę, bez konieczności klepania konsolowych komend... i trafiłem! Zgadnijcie, na co?

Na brata TortoiseSVN, czyli TortoiseCVS! Tak, to ta sama firma (chyba), i ten sam znany wygląd, i ta sama (podobna) łatwa i prosta obsługa, i dodatkowo spolszczenie. No lepiej być nie mogło :)

Jak już w poprzednim wpisie napisałem, moje projekty będą dostępne w repozytoriach SVN-owych, chyba, że nie będzie takiej możliwości. Sami twórcy TortoiseCVS rekomendują i polecają SVN-a, więc warto dla nowych projektów spoglądać w kierunku Subversiona.

To tym razem na koniec zachęcam do zapoznania się z artykułem Dariusza Cieślaka - CVS w Praktyce opisujący korzystanie z naszego narzędzia - TortoiseCVS.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *